[Ważne!] Rozporządzenie MON w sprawie czasu służby podpisane
Wyświetlono wersję archiwalną wątku "[Ważne!] Rozporządzenie MON w sprawie czasu służby podpisane" z forum www.nfow.mil.pl/
W dniu 26.06.2008r.Minister Obrony Narodowej podpisał - długo oczekiwane przez kadrę - Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 26.06.2008r. w sprawie czasu służby żołnierzy zawodowych. Jego najważniejsze zapisy sprowadzają się m.in. do jednolitego uregulowania udzielania wolnego za służbę dyżurną ( dyżur) w dni ustawowo i dodatkowo wolne od służby :
§ 9. 2. Żołnierzowi, który pełnił służbę dyżurną lub dyżur w dniu ustawowo lub dodatkowo wolnym od służby, w wymiarze co najmniej ośmiu godzin, udziela się za ten dzień czasu wolnego w wymiarze jednego dnia.
Oczywiście dzień wolny przysługiwał będzie niezależnie od 50 zł dodatku.
Treść rozporządzenia i uzasadnienie na stronie
Konwemtu Dziekanów.
Pozdrawiam
Waldit
Dehumanizer
Pią 27 Cze, 2008
W Wojsku Polskim wszelkie rozporządzenia (szczególnie te niekorzystne dla żołnierzy) zwykły (niezgodnie, z resztą, z prawem) obowiązywać "wstecz". Zatem - czy otrzymamy rekompensatę, w postaci dni wolnych, od 1 stycznia 2008
Witam.
Kolego waldit teraz się zacznie.
Czy dobrze rozumiem:
Służby od 8.00 do 8.00
Piąt/sob - 1 dzień
sob/nied - 2 dni
nied/pon - 1
reszta - 0
Martwi mnie § 6 pozwal on chyba na dosyć dowolne pozostawianie żołnierza w pracy po godzinach. Nie powiem, taka furtka jest potrzebna dowódcom ale znając życie może być używana w nieciekawy sposób.
Gadzior dobrze zrozumiałeś.
Dehumanizer
Pią 27 Cze, 2008
OK. A co z okresem "bezkrólewia, sobiepaństwa i generalskiego bizancjum", czyli 01.01. - 26.06.2008
Dobrze że chociaż ta sprawa została już pozytywnie dla nas rozpatrzona
OK. A co z okresem "bezkrólewia, sobiepaństwa i generalskiego bizancjum", czyli 01.01. - 26.06.2008
Krótka odpowiedź NIC. Poszło się "ryp...... "do lasu.
Wcale nie nic. W rozporządzeniu jest jasno napisane że obowiązywały dotychczasowe przepisy wykonawcze. I że na zwrot dni jest czas do 2009 roku.
§ 13. 1. Do rozliczenia czasu służby za okres do dnia wejścia w życie rozporzą-dzenia stosuje się przepisy dotychczasowe.
2. Rozliczenie czasu służby, o którym mowa w ust. 1, nastąpi nie później niż
do dnia 31 grudnia 2008 r.
§ 14. Traci moc rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 29 sierpnia 2006 r. w sprawie dodatkowych dni wolnych od służby oraz rozkładu czasu służby żoł-nierzy zawodowych (Dz. U. Nr 161, poz. 1138).
i z uzasadnienia do rozporządzenia taki fragment
Określono także okres rozliczenia niewykorzystanego czasu wolnego otrzymanego na podstawie dotychczas obowiązującego rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 29 sierpnia 2006 r. w sprawie dodatkowych dni wolnych od służby oraz rozkładu czasu służby żołnierzy zawodowych (Dz. U. Nr 161, poz. 1138), określając okres rozliczenia do końca 2008 r.
Czyli jasno podkreślono to co negował DWL, i wielu wielu innych(nawet w tym temacie), że do tej pory obowiązywało stare rozporządzenie.
Napiszę krótko, szukasz dziury w całym? Prawda? Musi koniecznie wyjść rozporządzenie z zapisem wiking się myli, żebyś się przyznał?
I teraz się zacznie, nie zgodzę się z Tobą, chyba mam takie prawo, ten zapis odnosi się do dni ustawowo i dodatkowo wolnych. Ja proponuję, aby DK MON przesłał wykładnie prawną jak podejść do tematu "niby" dni wolnych od 01.01.2008r. do dnia 30.06.2008r.
Viking chcesz powiedzieć, że poprzednie rozporządzenie działało przez pół roku tylko dla weekendów??
Analogiczni do tego co wyżej pisałem : 2,3,2??
Na tę wykładnie będziemy czekać pewnie do grudnia o ile w ogóle się ukaże
To jest tylko moje zdanie. Proszę tego nie przyjmować jak wykładni.
Pomorzanin
Pią 27 Cze, 2008
Ale w czym problem?
Na podstawie art. 60 ust. 5 Ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz.U. z 2003 r., Nr 179, poz. 1750 z późn. zm.) MON wydał w dniu 29 sierpnia 2006 roku rozporządzenie w sprawie dodatkowych dni wolnych od służby oraz rozkładu czasu służby żołnierzy zawodowych (Dz.U. z 2006 r., Nr 161, poz. 1138), które weszło w życie 23 września 2006 roku.
Z dniem 1 stycznia 2008 r. weszła w życie Ustawa z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2007 r., Nr 176, poz. 1242). Na jej podstawie rozporządzenie MON w sprawie dodatkowych dni wolnych od służby oraz rozkładu czasu służby żołnierzy zawodowych (Dz.U. z 2006 r., Nr 161, poz. 1138) obowiązuje do czasu wydania nowych przepisów wykonawczych, ale nie dłużej niż przez okres 12 miesięcy (czyli maksymalnie do 2 stycznia 2009 roku).
Teraz natomiast MON podpisał nowe rozporządzenie (Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 26.06.2008r. w sprawie czasu służby żołnierzy zawodowych), czyli „nowy przepis wykonawczy”. Żeby zaczął obowiązywać trzeba poczekać na jego publikację, a potem 14 dni. Samo złożenie podpisu jeszcze nic nie oznacza.
Podsumowując: do czasu wejścia w życie nowego rozporządzenia MON (czyli minimum do połowy lipca 2008 r.) obowiązuje rozporządzenie dotychczasowe, czyli rozporządzenie MON w sprawie dodatkowych dni wolnych od służby oraz rozkładu czasu służby żołnierzy zawodowych (Dz.U. z 2006 r., Nr 161, poz. 1138).
Amen
Witaj Wiking!
Zdaję sobie z tego sprawę.
Zdanie prawników jest jednak jednoznaczne!
Miałem okazję osobiście rozmawiać z kilkoma z nich, taka też była konkluzja dyskusji na konferencji zorganizowanej bodajże przez Departament Prawny MON kilka tygodni temu...
Zapis nowelizacji ustawy pragmatycznej w zakresie art 60 ( wprowadzony zresztą nie przez MON, a o ile pamiętam przez Urząd Komitetu Integracji Europejskiej) brzmi:
art. 60 Ustawy pragmatycznej otrzymuje brzmienie:
„Art. 60. 1. Wymiar czasu służby żołnierzy zawodowych jest określony ich zadaniami służbowymi.
2. Zadania służbowe żołnierzy zawodowych powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu. Wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania do żołnierzy zawodowych /……/, pełniących służby i dyżury, odbywających ćwiczenia i szkolenia poligonowe (morskie) oraz pełniących służbę wojskową poza granicami państwa.
5. Minister Obrony Narodowej określi, w drodze rozporządzenia, dodatkowe dni wolne od służby,/…./
Rozporządzenie powinno w szczególności tak określić rozkład czasu służby w tygodniu, aby ustalać zadania służbowe w ramach czterdziestu godzin w pięciodniowym tygodniu służby.”;
I co najważniejsze -skreślono punkt 4 Art.60 "starej ustawy"
4. W zamian za czas służby przekraczający normę określoną w ust. 2 żołnierzowi zawodowemu przysługuje czas wolny od służby w takim samym wymiarze.
Literalnie czytając prawo pozbawiono nas jakiegokolwiek ekwiwalentnego czasu wolnego za służby dyżurne i dyżury.
A że brak było jednolitego, oficjalnego stanowiska Departamentu Prawnego ( co spowodowało różne interpretacje) to już inna sprawa.
Dlatego Konwentowi tak bardzo zależało na uregulowaniu tej sprawy. A nie było łatwo, proszę mi wierzyć.
Pozdrawiam
Waldit
P.S. Szanowny "Thikim".
Niestety wykreślenie punktu ww. pkt. 4. art 60 ze starej ustawy spowodowało, że w części dotyczącej ekwiwalentnego czasu wolnego za służby stare rozporządzenie nie jest zgodne z aktem wyższej rangi, czyli z ustawą.. ( Jest to stanowisko zdecydowanej większości prawników).
Pomorzanin
Pią 27 Cze, 2008
Z tym, że bez względu na to, co kto twierdzi, trzeba uznać, iż ustawodawca jest racjonalny i skoro tak jest, to tak miało być. Czyli "rozporządzenie stare" stosujemy, jak dotąd.
P.S. Ustawy dzielą się na artykuły, ustępy, punkty, litery i tiret. (czyli artykuł 60., ustęp 4., a nie punkt)
"§ 4. 1. Przełożeni ustalają zadania służbowe żołnierzy w sposób pozwalający na wykonywanie tych zadań w pięciodniowym tygodniu służby, z wyłączeniem dni ustawowo wolnych od pracy, w dniach od poniedziałku do piątku, w godzinach od 730 do 1530, z zastrzeżeniem § 5.
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;"
O co w tym chodzi? Szczególnie chodzi mi o te 8 godzin.
No i co z tym co ponad 8 godzin?
stare rozporządzenie nie jest zgodne z aktem wyższej rangi, czyli z ustawą.. ( Jest to stanowisko zdecydowanej większości prawników).
Szanowny waldit to co napisałeś jest rzeczą oczywistą i nie zamierzam tego negować(chociaż uwierz to jest możliwe). Nigdy nie twierdziłem że są to rzeczy zgodne bo nie były.
Pytanie na jakie prawnicy powinni odpowiedzieć jest inne.
1. Czy jeśli w ustawie jest zapisane że do czasu nowego rozporządzenia obowiązuje stare a rozporządzenie jest niezgodne z ustawą to obowiązuje ono czy nie.
2. Czy jeśli wchodzi ustawa bez przepisów wykonawczych to stare przepisy wykonawcze obowiązują?
Na oba te pytania właśnie MON sam osobiście odpowiedział twierdząco poprzez nowe rozporządzenie.
Oto fragment potwierdzający to co pisałem
§ 13. 1. Do rozliczenia czasu służby za okres do dnia wejścia w życie rozporzą-dzenia stosuje się przepisy dotychczasowe.
Także cytowałem objaśnienie powyżej i potwierdza to moją wersję. Użyto tam sformułowania "dotychczas obowiązującego" w odniesieniu do starego rozporządzenia. Czyli bardzo jasno podkreślono że to rozporządzenie stare obowiązywało aż do chwili wydania nowego rozporządzenia.
Nareszcie koniec dylematów i sporów w interpretacji.
Tyle że, trochę wody upłynie zanim to rozporządzenie nabierze mocy urzędowej oraz dowódcy JW przyjmą to do wiadomości.
Jako że inny temat zamknięty a czas zacząć analizę rozporządzenia(które też nie jest do końca jasne i mam pewne wątpliwości) wklejam tutaj je.
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia 26.06.2008 r.
w sprawie czasu służby żołnierzy zawodowych
Na podstawie art. 60 ust. 5 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. Nr 179, poz. 1750, z późn. zm.1)) zarządza się, co nastę-puje:
§ 1. Rozporządzenie określa:
1) dodatkowe dni wolne od służby dla żołnierzy zawodowych, zwanych dalej „żołnie-rzami";
2) rozkład czasu służby w tygodniu;
3) sposób udzielania żołnierzom czasu wolnego;
4) sposób prowadzenia ewidencji czasu służby;
5) okoliczności powodujące przekroczenie normy tygodniowego czasu służby.
§ 2. Użyte w rozporządzeniu określenia oznaczają:
1) dyżur - trwający dwadzieścia cztery godziny lub wielodniowy dyżur bojowy, opera-cyjny, ratowniczy lub inny wprowadzony rozkazem dowódcy jednostki wojskowej;
2) etatowy dyżur - dyżur w stałym systemie dyżurów pełnionych przez żołnierzy
w ramach obowiązków wynikających z zajmowanego stanowiska służbowego
w powołanych do tego celu jednostkach organizacyjnych oraz podobnych etatowych służbach operacyjnych i dyżurnych;
3) służba dyżurna - trwającą od dwunastu do dwudziestu czterech godzin służbę garni-zonową, wewnętrzną, wartowniczą, patrolową, konwojową i asystencyjną lub opera-cyjną.
§ 3. Dodatkowymi dniami wolnymi od służby dla żołnierzy są soboty.
§ 4. 1. Przełożeni ustalają zadania służbowe żołnierzy w sposób pozwalający na wykonywanie tych zadań w pięciodniowym tygodniu służby, z wyłączeniem dni ustawo-wo wolnych od pracy, w dniach od poniedziałku do piątku, w godzinach od 730 do 1530,
z zastrzeżeniem § 5.
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
2) czas wykonywania zadań służbowych poza jednostką, w której żołnierz zajmuje sta-nowisko służbowe, pozostaje w rezerwie kadrowej lub w dyspozycji, w wymiarze prze-kraczającym normę określoną w ust. 1, w tym w ramach podróży służbowej, kursu, szkolenia lub kontroli.
3. W indywidualnie uzasadnionych przypadkach, w szczególności ze względu na dojazd do miejsca pełnienia zawodowej służby wojskowej lub sprawy rodzinne, dowódca jednostki wojskowej może, jeżeli nie koliduje to z wykonywaniem przez żołnierza obowiązków służbowych, ustalić dla niego inne niż określone w ust. 1 godziny służby.
4. Jeżeli występują uzasadnione potrzeby służbowe, dowódca jednostki wojskowej może, za zgodą bezpośredniego przełożonego, ustalić dla całego lub części stanu oso-bowego jednostki inne niż określone w ust. 1 godziny służby.
5. Czas służby żołnierzy zajmujących stanowiska służbowe uzależnione od posia-dania kwalifikacji określonych w przepisach odrębnych ustaw może być ustalony
z uwzględnieniem tych przepisów.
§ 5. Żołnierzowi wykonującemu zadania służbowe w warunkach szczególnie uciąż-liwych lub szczególnie szkodliwych dla zdrowia albo na stanowiskach, na których wy-stępują przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń czynników szkodliwych dla zdrowia, dowódca jednostki wojskowej ustala czas służby zgodnie z obowiązującymi przepisami o ochronie pracowników zatrudnionych w takich warunkach.
§ 6. 1. W uzasadnionych okolicznościach żołnierz może zostać zobowiązany do wy-konywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4, jednakże wykonywanie zadań służbowych nie może łącznie przekroczyć normy określo-nej w art. 60 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy za-wodowych.
2. Ustalenie wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4 może nastąpić w następujących okolicznościach:
1) konieczność podjęcia niezwłocznych działań służbowych na skutek zaistniałego wy-padku lub innego nagłego zdarzenia;
2) otrzymanie dodatkowego zadania służbowego, którego wykonanie jest niemożliwe
w czasie służby określonym w § 4 bez naruszenia terminu wykonania;
3) konieczność realizacji zadania służbowego w wydłużonym czasie wynikająca
z charakteru zadania;
4) skierowanie w podróż służbową;
5) podjęcie niezwłocznych czynności kontrolnych.
§ 7. 1. Okres rozliczeniowy czasu służby, o którym mowa w § 6 ust. 1, biegnie od następnego dnia po dniu realizacji zadania.
2. W razie wykonywania zadania nieprzerwanie przez kilka dni okres rozliczeniowy czasu służby rozpoczyna się w dniu następnym po ostatnim dniu realizacji zadania.
§ 8. 1. Żołnierzowi, który na polecenie dowódcy jednostki wojskowej lub osoby upoważnionej przez tego dowódcę wykonywał zadania służbowe w wymiarze przekra-czającym w danym tygodniu czas służby określony w § 4, udziela się czasu wolnego
w tym samym wymiarze czasowym.
2. Udzielenie czasu wolnego, o którym mowa w ust. 1, powinno nastąpić
w najbliższym tygodniu, nie później jednak niż w ciągu czteromiesięcznego okresu rozli-czeniowego.
3. Żołnierzowi, który w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym z uzasadnionych względów służbowych lub osobistych nie wykorzystał przysługującego mu czasu wolne-go w wymiarze, o którym mowa w ust. 1, udziela się czasu wolnego w tym samym wy-miarze nie później niż w następnym okresie rozliczeniowym.
§ 9. 1. Żołnierza wyznaczonego do pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru trwającego co najmniej dwadzieścia cztery godziny zwalnia się z wykonywania innych zadań służ-bowych w dniu rozpoczęcia i zakończenia tej służby lub dyżuru.
2. Żołnierzowi, który pełnił służbę dyżurną lub dyżur w dniu ustawowo lub dodatkowo wolnym od służby, w wymiarze co najmniej ośmiu godzin, udziela się za ten dzień czasu wolnego w wymiarze jednego dnia.
3. Żołnierzowi, który pełnił służbę dyżurną lub dyżur w dniu ustawowo lub dodatkowo wolnym od służby, w wymiarze mniejszym niż określony w ust. 1, udziela się za ten dzień czasu wolnego w wymiarze równym liczbie godzin pełnienia tej służby lub dyżuru.
4. Udzielenie czasu wolnego, o którym mowa w ust. 1 i 2, wyłącza zaliczenie tego czasu służby lub dyżuru do normy czasu służby, o której mowa w § 4.
§ 10. 1. Dowódca jednostki wojskowej ustala rozkład czasu służby dla żołnierzy peł-niących etatowe dyżury, opracowując plany dyżurów na kolejne dwudziestoośmiodniowe okresy, tak aby na każdego z nich przypadało łącznie po sto sześćdziesiąt godzin służ-by, w tym:
1) sześć etatowych dyżurów;
2) sześć godzin szkolenia doskonalącego;
3) dziesięć godzin do dyspozycji dowódcy jednostki wojskowej.
2. Żołnierzowi pełniącemu więcej niż sześć etatowych dyżurów w dwudziestoośmio-dniowym okresie, za każdy dodatkowy dyżur przysługuje zwolnienie z jednego dyżuru w kolejnym dwudziestoośmiodniowym okresie albo w najbliższym czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
3. W razie braku możliwości zwolnienia z dyżuru, o którym mowa w ust. 2, dowódca jednostki wojskowej może udzielić żołnierzowi, za jego zgodą, czasu wolnego
w wymiarze jednego dnia.
§ 11. 1. Terminy wykorzystania czasu wolnego w zamian za wykonywanie zadań służbowych w przypadkach, o których mowa w § 8 ust. 2 i 3, § 9 ust. 2 i 3 oraz § 10 ust. 3, dowódca jednostki wojskowej lub osoba upoważniona przez tego dowódcę określa w swoim rozkazie lub decyzji, uwzględniając potrzeby służbowe lub uzasadnione potrzeby żołnierza.
2. Jeżeli nie stoją temu na przeszkodzie potrzeby służbowe, można zezwolić na wy-korzystanie czasu wolnego od służby łącznie z przysługującym żołnierzowi urlopem wy-poczynkowym lub dodatkowym urlopem wypoczynkowym.
§ 12. 1. Ewidencję czasu służby potwierdzającą wykonywanie zadań ponad normy określone w § 4 prowadzi dowódca jednostki wojskowej lub upoważniona przez niego osoba w formie pisemnej.
2. W ewidencji, o której mowa w ust. 1, odnotowuje się w szczególności:
1) czas wykonywania przez żołnierzy zadań służbowych przekraczający normy czasu służby określone w § 4;
2) rozliczenie wykorzystania czasu wolnego.
§ 13. 1. Do rozliczenia czasu służby za okres do dnia wejścia w życie rozporzą-dzenia stosuje się przepisy dotychczasowe.
2. Rozliczenie czasu służby, o którym mowa w ust. 1, nastąpi nie później niż
do dnia 31 grudnia 2008 r.
§ 14. Traci moc rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 29 sierpnia 2006 r. w sprawie dodatkowych dni wolnych od służby oraz rozkładu czasu służby żoł-nierzy zawodowych (Dz. U. Nr 161, poz. 1138).
§ 15. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
MINISTER OBRONY NARODOWEJ
Bogdan KLICH
Duże zmiany widzę odnośnie służb etatowych:
2. Żołnierzowi pełniącemu więcej niż sześć etatowych dyżurów w dwudziestoośmio-dniowym okresie, za każdy dodatkowy dyżur przysługuje zwolnienie z jednego dyżuru w kolejnym dwudziestoośmiodniowym okresie albo w najbliższym czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
3. W razie braku możliwości zwolnienia z dyżuru, o którym mowa w ust. 2, dowódca jednostki wojskowej może udzielić żołnierzowi, za jego zgodą, czasu wolnego
w wymiarze jednego dnia.
Nie jak dotychczas, gdzie udzielanie dni wolnych było kompletnie uzależnione od dowódcy jak chciał to mógł powiedzieć że pomiędzy etatowymi służbami były dni wolne. I wszystko zgodnie z prawem. Zatem nie dziwię się że to zmieniono.
Czyli na podstawie par4.1 i par8.1 za każdą godzinę służby ponad ustawowe 8 należy mi się godzina wolnego. Doliczając do tego par9.1 po służbie np. z poniedziałku na wtorek mam 3 dni wolnego. Może trochę przesadziłem ale tak mi wychodzi z optymistycznych rachunków
Wiem, że zaraz znajdą się interpretatorzy w stylu dowódcy WL, którzy stwierdzą, że minister podpisując rozporządzenie miał na myśli całkiem co innego niż to, co jest tam napisane i wydadzą swoje, sprzeczne z powyższym. Ale: pożiwiom uwidzim
quest71 a jak ten zapis zinterpretujesz ?
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
Wychodzi na to, że za pozostałe 16 h MON płaci 40 zł. (tylko czemu tak mało jest chętnych do pełnienia służb? I tylko echo odpowie?)
Pomorzanin
Sob 28 Cze, 2008
[quote="thikim"]
Czyli bardzo jasno podkreślono że to rozporządzenie stare obowiązywało aż do chwili wydania nowego rozporządzenia.
Rozporządzenie "stare" nadal obowiązuje - do czasu wejścia w życie nowego. Podpisanie przez MON to nie jest wejście w życie. Żeby nowe rozporządzenie weszło w życie musi zostać ogłoszone (opublikowane w Dz.U.), po czym minąć musi 14 dni i wtedy dopiero obowiązuje.
Warto o tym pamiętać.
Marinero
Sob 28 Cze, 2008
Czyli ile dni wolnego za poszczególne służby???Ile za służbę z soboty na niedziele i np ile za służbę z poniedziałku na wtorek???
godsfury76
Sob 28 Cze, 2008
Czyli na podstawie par4.1 i par8.1 za każdą godzinę służby ponad ustawowe 8 należy mi się godzina wolnego. Doliczając do tego par9.1 po służbie np. z poniedziałku na wtorek mam 3 dni wolnego. Może trochę przesadziłem ale tak mi wychodzi z optymistycznych rachunków
quest71 jeśli podejść do tego w ten sposób (rzeczywiście bardzo optymistyczny) to tak wyjdzie. W rzeczywistości - 8 godzin służby wliczą ci do czasu służbowego - 8 godzin pójdzie na konto tego, że po służbie, lub przed służbą (w zależności od czasu przyjęcia służby) jesteś zwolniony z wykonywania obowiązków służbowych i zostaje Ci 8 godzin, za które MON płaci 40PLN i w które w połączeniu z 40 godzinami czasu służbowego w tygodniu daje to słynne 48 godzin na tydzień ze znowelizowanej ustawy. Dopiero gdy ktoś złapie dwie służby w jednym tygodniu w okresie od poniedziałku do piątku będzie miało zastosowanie to o czym piszesz - czyli zwrot godzin, które przepracowałeś ponad normę tygodniową.
Odnośnie okresu od 01.01 do wejścia w życie nowego rozporządzenie rację pewnie ma kolega waldit. Za służby w dni robocze dostaniemy prztyczka w nos, ale za służby w weekend naliczyć będą musieli wolne według dotychczasowego rozporzadzenia - czyli 2-3-2
Cieszmy się, że w ogóle po pół roku ta sprawa w jakiś sposób została usankcjonowana - może nie do końca jasno (szczególnie §6 i §13) - ale lepsze to niż nic.
Pozdrawiam
Pomorzanin masz oczywiście rację, nieściśle napisałem ale to co Ty miałem na myśli. Zabrakło słowa "obowiązuje". Interpretacja nadal jest dość karkołomna i się zastanawiam jak to powinno faktycznie być zinterpretowane. Jeśli chodzi o dni wolne od 01.2008 do dnia wejścia to tu nie mam wątpliwości co do interpretacji. Należy się wszystko. Każda inna interpretacja jest sprzeczna z jeszcze obowiązującym (ale już nie długo rozporządzeniem).
Zaryzykuje i ośmiele się podać intepretacje(bo widzę że już różne przypadki interpretacji są podawane).
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
Służba z poniedziałku na wtorek (od 8 rano):
W poniedziałek liczy się nam 8 godzin jako godziny służby, we wtorek jest nowy dzień(analogia do podróży służbowej o której mówi rozporządzenie) i liczy się kolejne 8 godzin.
Zatem mamy-16 godzin czasu służbowego i środa-piątek(normalne dni pracy)=24 godziny razem 40 godzin, czyli mieścimy się w normie. Nie przekroczyliśmy czasu służbowego(40 godzin).
Teraz mamy przypadek że oprócz poniedziałku/wtorek służby, bierzemy służbę czwartek/piątek i mamy dokładnie te samą sytuację-czwartek 8 godzin ze służby i piątek 8 godzin ze służby.
Dalej nie przekraczamy 40 godzin tygodniowo. NIe ma wolnych dni.
Zatem nawet przy dwóch dniach na tygodniu nie dostajemy dni wolnych(poza tymi w dniu objęcia i zdania służby).
Piątek/sobotę- 8 godzin w sobotę i za to 1 dzień wolnego
Sobota/niedziele- 8 godzin w sobotę i 8 godzin w niedzielę-2 dni wolnego
Niedziela/poniedziałek- 8 godzin w niedziele i za to 1 dzień wolnego.
Podsumowując dni wolne należą się tylko i wyłącznie za czas służby pełnionej w dniach wolnych od pracy.(zacznie obowiązywać jak wejdzie rozporządzenie oczywiście).
Cieszmy się, że w ogóle po pół roku ta sprawa w jakiś sposób została usankcjonowana - może nie do końca jasno (szczególnie §6 i §13) - ale lepsze to niż nic.
MON miał czas nie dłużej niż 12 miesięcy na wprowadzenie nowych przepisów normujących czas pracy/służby, cytat poniżej z ustawy pragmatycznej.
A wyrobił się w 6 miesięcy
Art. 14. 1. Dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie art. 4 ust. 4, art. 22 ust. 9, art. 46 ust. 1, art. 55 ust. 1, art. 56 ust. 5, art. 60 ust. 5, art. 91 ust. 4, art. 120 ust. 4, art. 137 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych zachowują moc do czasu wydania nowych przepisów wykonawczych na podstawie art. 4 ust. 4, art. 22 ust. 9, art. 46 ust. 1, art. 55 ust. 1, art. 56 ust. 5, art. 60 ust. 5, art. 91 ust. 4, art. 120 ust. 4, art. 137 ust. 1 ustawy, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, nie dłużej jednak niż przez okres 12 miesięcy.
Pozdrawiam miki
Brawo thikim . Wolne przysługują tylko w służby weekendowe i przestańmy wreszcie już wyliczać jakieś cuda niewidy . Wszystko jest już jasne , a pojawiają się jakieś bzdurne wyliczenia że za służbę z pon/wt 3 dni . Szkoda że od razu nie tydzień . Zostaje tylko kwestia wyjaśnienia co z zaległymi sprawami (1.01-26.06) i przynajmniej w temacie wolnego za służby będzie już problem rozwiązany. Pozdrawiam.
Grzegorz33
Sob 28 Cze, 2008
Panowie, a jak ma się następujący zapis w rozporządzeniu:
1) dyżur - trwający dwadzieścia cztery godziny lub wielodniowy dyżur bojowy, opera-cyjny, ratowniczy lub inny wprowadzony rozkazem dowódcy jednostki wojskowej;
do żołnierzy, pełniących dyżury w domu pod telefonem. Oczywiście taki dyżur jest wprowadzony rozkazem dowódcy / komendanta. Chodzi mi o Terenowe Organy Administracji Wojskowej - WKU.
2. Ustalenie wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4 może nastąpić w następujących okolicznościach:
1) konieczność podjęcia niezwłocznych działań służbowych na skutek zaistniałego wypadku lub innego nagłego zdarzenia;
2) otrzymanie dodatkowego zadania służbowego, którego wykonanie jest niemożliwe
w czasie służby określonym w § 4 bez naruszenia terminu wykonania;
3) konieczność realizacji zadania służbowego w wydłużonym czasie wynikająca
z charakteru zadania;
4) skierowanie w podróż służbową;
5) podjęcie niezwłocznych czynności kontrolnych.
Ad. 1. ten punkt rozumiem i nie ma sprawy;
Ad.2. brak jednoznacznego określenia jakie to są te dodatkowe zadania służbowe, których nie można wykonać w normalnym czasie służby – punkt dla Dowódcy do luźnej interpretacji;
Ad.3. brak określenia, które zadania służbowe realizuje się w wydłużonym czasie i wynikają ze swojego charakteru (w SP będą to przede wszystkim loty i ich zabezpieczenie w różnych godzinach i różnej długości przy lotniskach czynnych całą dobę) – ten punkt też dla Dowódcy do luźnej interpretacji;
Ad. 4. to jest zrozumiałe, żadnych wolnych za podróże służbowe;
Ad. 5. to też jest jasne.
To jest moje zdanie w temacie.
Pozdrawiam miki
[quote="miki"]
Ad. 4. to jest zrozumiałe, żadnych wolnych za podróże służbowe;
I tu jest pies pogrzebany. Nie obędzie się tutaj bez poprawki ustawy.
Tekst rozporządzenia określa, że podróże służbowe są wliczane do 40 godzinnej tygodniowej normy czasu służby. Nie mówi nic o wliczaniu tylko 8 godzin, jak przy służbach dyżurnych.
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
(...)
2) czas wykonywania zadań służbowych poza jednostką, w której żołnierz zajmuje stanowisko służbowe, pozostaje w rezerwie kadrowej lub w dyspozycji, w wymiarze przekraczającym normę określoną w ust. 1, w tym w ramach podróży służbowej, kursu, szkolenia lub kontroli.
Tymczasem:
§ 6. 1. W uzasadnionych okolicznościach żołnierz może zostać zobowiązany do wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4, jednakże wykonywanie zadań służbowych nie może łącznie przekroczyć normy określonej w art. 60 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych.
2. Ustalenie wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4 może nastąpić w następujących okolicznościach:
(...)
4) skierowanie w podróż służbową;
Pytanie jest, co będzie kiedy podróż służbowa będzie na tyle długa, że spowoduje, iż żołnierz przekroczy limit przeciętnych 48 godzin w tygodniu. Ustawa tego zabrania.
Nowelizacja ustawy wprowadza zapis, że za czas służby powyżej normy 48 godzin w tygodniu przysługiwał będzie czas wolny. Aktualny zapis ustawy tego uniemożliwia, bo wogóle niedopuszcza do takiej sytuacji!
Ciekaw jestem jak wybrną z tego Dowódcy JW.
P.S. Popieram stanowisko thikim w sprawie interpretacji rozporządzenia oraz konieczności rozliczenia do końca roku dni wolnych należnych zgodnie z zapisami obowiązującego do tej pory rozporządzenia. Zapisów nowego rozporządzenia nie da się inaczej interpretować.
Natomiast DWL powinien wykonać po wielokroć.
Popieram darus odnośnie podróży służbowej-sprawa jest skomplikowana-nie można powiedzieć wprost że wolne nie należy się.
Pozostaje też wciąż w sferze moich wątpliwości zapis ustawy o nie przekraczaniu 48 godzinnego tygodnia służby w czteromięsiecznym okresie rozliczeniowym. Warto zamieścić tu ten fragment:
Art. 60...
2. Zadania służbowe żołnierzy zawodowych powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu. Wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
Pytanie jak to rozumieć?? Zwłaszcza w kontekście nowego rozporządzenia?? Chyba musimy poprzestać na tym, że liczą się intencje a nie zapisy. Jak w wojsku, macie robić nie to co mówię ale to co myślę .
Zatem należy założyć że chodzi o to że po przekroczeniu 48 godzin tygodniowo należy się wolne. I rozporządzenie w jakiś uśredniony dla całego stanu SZ RP właśnie tego wolnego udziela... Szczerze mówiąc, jak na pół roku prac nad tym rozporządzeniem, to jestem rozczarowany. I chodzi mi tu tylko o jego zgodność i spójność z ustawą.
W każdym razie wracamy do podróży służbowych, jak wspomniał darus podróże służbowe wliczają się do czasu pracy. Ja dodam tu
§ 7. 1. Okres rozliczeniowy czasu służby, o którym mowa w § 6 ust. 1, biegnie od następnego dnia po dniu realizacji zadania.
Zapis ten odnosi się do paragrafu 6, właśnie tego na podstawie którego miki napisał że wolne się nie należy, a tu widać że jest mowa o rozliczeniu(czasu wolnego) w związku także z podróżami służbowymi.
Tymczasem paragraf 6
§ 6. 1. W uzasadnionych okolicznościach żołnierz może zostać zobowiązany do wy-konywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4, jednakże wykonywanie zadań służbowych nie może łącznie przekroczyć normy określo-nej w art. 60 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy za-wodowych.
2. Ustalenie wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4 może nastąpić w następujących okolicznościach:
mówi jedynie o możliwości stawiania zadań wykraczających poza 40 godzinny tydzień pracy ale z ograniczeniem do 48 godzin tygodniowo w 4 miesięcznym okresie rozliczeniowym(art 60 ust.2). Zatem o braku wolnego za wymienione tam sytuacje wcale nie wspomina. Zwłaszcza że paragraf niżej mówi o rozliczeniu z wolnego za te przypadki.
Jak widać temat można rozstrząsać jeszcze na wiele sposobów i stron. Wydaje mi się że można to było napisać krócej, prościej i bez takich błędów.
Moja szybka interpretacja rozporządzenia (a w zasadzie intencji MON) jest taka:
Zgodnie z § 4 rozporzadzenia ustalono czas służby żołnierzy jako 40 godzin w tygodniu.
Do czasu służby zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
2) czas wykonywania zadań służbowych poza jednostką, w której żołnierz zajmuje stanowisko służbowe, pozostaje w rezerwie kadrowej lub w dyspozycji, w wymiarze przekraczającym normę 40 godzin, w tym w ramach podróży służbowej, kursu, szkolenia lub kontroli.
Zgodnie z § 8 za wykonywanie zadan służbowych w wymiarze przekraczającym w danym tygodniu czas służby określony w § 4, udziela się czasu wolnego w tym samym wymiarze czasowym.
Jednak zgodnie z § 6 w uzasadnionych okolicznościach żołnierz może zostać zobowiązany do wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4, jednakże wykonywanie zadań służbowych nie może łącznie przekroczyć normy określonej w art. 60 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, tj. nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
Ustalenie wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4 może nastąpić w następujących okolicznościach:
1) konieczność podjęcia niezwłocznych działań służbowych na skutek zaistniałego wypadku lub innego nagłego zdarzenia;
2) otrzymanie dodatkowego zadania służbowego, którego wykonanie jest niemożliwe
w czasie służby określonym w § 4 bez naruszenia terminu wykonania;
3) konieczność realizacji zadania służbowego w wydłużonym czasie wynikająca
z charakteru zadania;
4) skierowanie w podróż służbową;
5) podjęcie niezwłocznych czynności kontrolnych.
Oznacza to, że w wypadku wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4, i określonych w § 6 musi być udzielany czas wolny, ale dopiero po przekroczeniu normy czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
I wszystko byłoby w porządku, gdyby niezgodność tego rozwiązania z obowiązującymi zapisami ustawy!
"Art. 60. 1. Wymiar czasu służby żołnierzy zawodowych jest określony ich zadaniami służbowymi.
2. Zadania służbowe żołnierzy zawodowych powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu. Wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
3. Żołnierzowi zawodowemu przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej jedenastu godzin nieprzerwanego odpoczynku.
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania do żołnierzy zawodowych realizujących zadania o charakterze nadzwyczajnym niezbędne do ochrony interesów państwa, w szczególności: biorących udział w zapobieganiu skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia, pełniących służby i dyżury, odbywających ćwiczenia i szkolenia poligonowe (morskie) oraz pełniących służbę wojskową poza granicami państwa.
W ust. 2 nie ma mowy o tym, że wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym, tylko w jakichś specyficznych okolicznościach. To już jest nadinterpretacja MON. Zapisy ust. 2 odnoszą się do wszystkich zadań, oprócz tych opisanych w ust. 4.
Wniosek - rozporządzenie jest póki co niezgodne ustawą. Sprawę może wyjasni następna nowelizacja ustawy, ale tej przecież jeszcze nie ma.
Tak, o niezgodności już pisałem. W tym wypadku jednak MON poszedł nam na ręke, a w zasadzie MON zinterpretował zapisy ustawy w sposób o którym pisałem już parę miesięcy temu w innym temacie. A mianowicie, chodzi o określenie
zadania o charakterze nadzwyczajnym niezbędne do ochrony interesów państwa
w ustawie. Czyli rozporządzenie zakłada że do służb jednak ma zastosowanie w pewien uśredniony sposób ograniczenie o 48 godzinach, i zapis o tym że to zastosowania nie ma do służb należy inaczej rozumieć(jako sytuacje wyjątkowe, np służby w czasie misji wojskowych, w czasie wojny itp.). Przynajmniej taka była pierwotna intencja.
Hehe, bawimy się w zgadywanie co przełożony chciał napisać a nie to co napisał.
Zatem należy założyć że chodzi o to że po przekroczeniu 48 godzin tygodniowo należy się wolne.
Raczej nie oto chodzi. Normalny czas służbowy to 40 godzin tygodniowo, za każdą godzinę powyżej tego należy się wolne. Przełożony jednak nie może nam nakazać pracować więcej niż 48 godz. tygodniowo w 4 miesięcznym okresie rozliczeniowym ale te wolne (pow. 40 godz.) należy się jak najbardziej.
quest71 Podajesz powyżej raczej interpretację ustawy , a nie rozporządzenia. I ustawę należałoby rozumieć właśnie w ten sposób. Rozporządzenie wyraźnie ma na celu ominięcie sytuacji, w której wielu żołnierzy nagle nie mogłoby wykonywać zadań służbowych pod koniec cztermiesięcznego okresu rozliczeniowego, bo przekroczyli 48 godzinną normę będąc w podróży służbowej, podczas kursu lub kontroli.
W zamian tego w § 6 wymieniono okoliczności, w których normalny czas służby może być "wydłużony" do 48 godzin tygodniowo, ale nie mówi nic, że powyżej tej normy wolne się nie należy. § 8 nie wprowadza tutaj żadnych ograniczeń. Tak należałoby interpretować rozporządzenie.
Dodatkowo proponuje nam się wolne za służby w dni dodatkowo i ustawowo wolne od służby, chociaż czytając literalnie ustawę żadne wolne za służby nie powinny się należeć, tak jak nic nie należy się za branie udziału w zapobieganiu skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej, odbywanie ćwiczeń i szkoleń poligonowych (morskich) oraz pełnienia służby wojskowej poza granicami państwa.
Służby i dyżury potraktowano w rozporządzeniu wyjątkowo. Dla wielu może to stać się podstawą do domagania się, żeby inne "zadania o charakterze nadzwyczajnym niezbędne do ochrony interesów państwa" były traktowane analogicznie jak służby i dyżury.
Reasumując rozporządzenie jest swego rodzaju kompromisem. Tyle, że wciąż jest mało czytelne i podatne na różne interpretacje. Szczególnie, że dyskusyjna jest jego zgodność z ustawą. Znów rozgorzeje spór o wyższości aktów prawnych.
Prawnicy bedą mieli co robić.
przypadeek
Nie 29 Cze, 2008
http://www.kdkowp.wp.mil.pl/index2.html dokładnie przeczytałem i jestem zadowolony polecam uzasadnienie pozdrawiam
A co będzie grozić Dowódcom za nieprzestrzeganie tych przepisów? Nadal w sumie nic? Bo co to za odpowiedzialnośc dyscyplinarna, jak mało kto z podwładnych będzie miał odwagę się postawić w razie nieprzestrzegania tych przepisów I to jeszcze napisać do wyższego przełożonego
A Państwowa Inspekcja Pracy? Raz że jest ich za mało, a te ich kontrole to śmiech na sali...
Zgodzę się że normalny czas służby to 40 godzin tygodniowo, jednak wcale nie jest napisane że powyżej 40 godzin należy się wolne. Jest napisane że przełożony powinien, nie że musi...Musi to odnośnie 48 godzin tygodniowo/4 miesiące(pisze skrótowo). Genialne, szczerze mówiąc, bo jednocześnie sugeruje że należy udzielać wolnego w ciągu 4 miesięcy inaczej może nastąpić przekroczenie 48 godzin, a udzielone wolne kasuje nadmiar godzin. Wszystko się zaczyna kleić w jedną kupę.
Wbrew pozorom MON wychodzi obronną ręką z tej niezgodności.
Jeśli zarzucicie że po 40 godzinach należy się wolne to MON pokaże na ustęp 4
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania...
dotyczący służb.
Natomiast gdy ktoś zarzuci że rozporządzenie udziela dni wolnych a przecież jest ustęp 4
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania...
to i tak MON się broni bo przecież ten ustęp nie mówi że nie może być wolnego i daje możliwość doprecyzowania tego w rozporządzeniu. I to jest jednocześnie powód dla którego stare rozporządzenie mogło w pełni obowiązywać wcześniej. Nic dodać nic ująć.
Sprytne jednak, bardzo sprytne. Wcześniej pisałem o niezgodności. Muszę się wycofać z tego. Jestem pod wrażeniem. Tylko DWL dziwnie się zachował bo wyskoczył przed szereg, za nim poszła PZ i kilku naśladowców. Tymczasem od samego początku wszystko było ok.
PS. Czy ktoś się nie podszywa pod Antonio czasem? Pisze ostatnio takie rzeczy jakby jakaś gruntowna przemiana nastąpiła?
homontos
Nie 29 Cze, 2008
§ 13. 1. Do rozliczenia czasu służby za okres do dnia wejścia w życie rozporzą-dzenia stosuje się przepisy dotychczasowe.
2. Rozliczenie czasu służby, o którym mowa w ust. 1, nastąpi nie później niż
do dnia 31 grudnia 2008 r.
Czy ja dobrze to rozumiem, że powinienem wykorzystać swoje zaległe dni z 2007 r. oraz dni do lipca 2008 r. w terminie do 31 grudnia 2008 r. ??
Tak. Dokładnie do dnia wejścia w życie nowego rozporządzenia czyli pewnie połowa lipca 2008r. dni wolne po staremu. I rozliczenie z nich w 2008 roku.
Obawiam się tylko że wielu dowódców pojmie problem rozliczenia, jako problem podwładnego, niech on się martwi żeby wykorzystać wolne(bo przepadną). To jest błąd. Stroną jest tutaj pracodawca, to jego problem żeby oddać ludziom to co im się należy.
Ja mam na szczęście dobrych dowódców i nie mam problemu z tym.
Marinero
Nie 29 Cze, 2008
Hmmm zastanawia mnie tylko jeden szczegół.Należy wykorzystywać zaległe wolne do końca 2008r. tak???A jak to się ma do 3-miesięcznego rozliczenia dni wolnych...?
A jak to się ma do 3-miesięcznego rozliczenia dni wolnych...?
Czteromiesięcznego okresu rozliczeniowego:!:
Zgodzę się że normalny czas służby to 40 godzin tygodniowo, jednak wcale nie jest napisane że powyżej 40 godzin należy się wolne. Jest napisane że przełożony powinien, nie że musi...Musi to odnośnie 48 godzin tygodniowo/4 miesiące(pisze skrótowo). Genialne, szczerze mówiąc, bo jednocześnie sugeruje że należy udzielać wolnego w ciągu 4 miesięcy inaczej może nastąpić przekroczenie 48 godzin, a udzielone wolne kasuje nadmiar godzin. Wszystko się zaczyna kleić w jedną kupę.
Wbrew pozorom MON wychodzi obronną ręką z tej niezgodności.
Jeśli zarzucicie że po 40 godzinach należy się wolne to MON pokaże na ustęp 4
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania...
dotyczący służb.
Natomiast gdy ktoś zarzuci że rozporządzenie udziela dni wolnych a przecież jest ustęp 4
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania...
to i tak MON się broni bo przecież ten ustęp nie mówi że nie może być wolnego i daje możliwość doprecyzowania tego w rozporządzeniu.
Z tym sie nie zgodzę. Prawdą jest, że w art. 60 ustawy nie ma słowa o udzielaniu dni wolnych. Jednak zapis, że "zadania służbowe żołnierzy zawodowych powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu" nakłada na przełożonych obowiązek organizowania czasu służby w ramach określonej normy. Ten zapis wprowadza pewnego rodzaju "zasadę", od której mogą być odstępstwa. Jednak odstepstwo od "zasady", czyli przekroczenie trygodniowej normy czasu powinno wiązać się z udzieleniem ekwiwalentnego czasu wolnego. Stąd zapis § 8 rozporządzenia.
Natomiast zapis, że "wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym" określa maksymalny czas służby, o jaki może być przekroczona norma 40 godzin tygodniowo. O udzielaniu czasu wolnego powyżej tego limitu raczej nie powinno być mowy, ponieważ ustawodawca zakazał przekraczanie tego limitu.
Powyższe zapisy wynikają z dyrektyw unijnych odnośnie czasu pracy i są efektem wielu lat starań związków zawodowych. Pracodawca nie może ustalać czasu pracy powyżej 48 godzin w tygodniu, chyba, że dzieje się to za zgodą samego pracownika i wiąże się z dodatkowym wynagrodzeniem za wypracowane nadgodziny. Sprawę uproszczam, ale tak to mniej więcej wygląda.
Oczywiście prawdą jest, że art. 60 ust. 4 ustawy umożliwia udzielanie dni wolnych za służby, ale nie za przekroczenie tygodniowej normy czasu służby, ale na zasadzie decyzji MON. Jednak watpliwość budzi wyjątkowe traktowanie służb i dyżurów, natomiast całkowite pominięcie innych "zadań o charakterze nadzwyczajnym niezbędnych do ochrony interesów państwa". Tak jakby podczas tych zadań nie wykonywało się zadań w dni ustawowo i dodatkowo wolnych od służby i nie należała się za to rekompensata, a za "zwykłą" służbę dyżurną już tak.
Natomiast co do intepretacji przepisów przez DWL i niektórych prawników, to ich interpretacja art. 60 wydaje się słuszna, natomiast błędem było tylko to, że nie przyjmowali do wiadomości art. 14 nowelizacji tej samej ustawy.
Zadania powinny owszem, ale służby z tego odpadają(40 godzinnego limitu) co jak sam napisałeś DWL słusznie zinterpretował, ale niesłusznie z tego powodu że ten artykuł pozostawiał wszystko w rękach rozporządzenia(w sensie doprecyzowania) dlatego jak najbardziej logiczne było obowiązywanie starego rozporządzenia, które okazało się zgodne z nową ustawą. Tę zgodność wszyscy przegapili, ja też, dopiero teraz jakoś to zauważyłem.
Zatem od początku nie było żadnej sprzeczności i nadal nie ma. Z tego względu jestem pod wrażeniem, nawet jeśli to było przez twórców niezamierzone. I wszelkie swoje opinie wcześniejsze zmieniam. Myliłem się.
Wydaje mi się, że Rozporządzenie wyprzedziło nowelizację Ustawy. Może to i dobrze.
Stevie, Czyżbyś sugerował, że nowelizacja Ustawy nakaże nam pracę 48 godzin w tygodniu bez ekwiwalentu za ponadnormatywne 8? Skąd można ściągnąć nowelizację? Jest gdzieś dostępna? Można jakiś link? Dzięki.
Stevie ma chyba co innego na myśli.
Projekt nowelizacji ustawy przewiduje następujące zmiany:
35) w art. 60 po ust. 3 dodaje się ust. 3a i 3b w brzmieniu:
„3a. Zadania służbowe, o których mowa w ust. 2, powinny być realizowane w dni robocze, za które uważa się wszystkie dni, z wyjątkiem niedziel i świąt określonych w przepisach ustawy z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. Nr 4, poz. 28, z późn. zm.3)) oraz dni dodatkowo wolnych od służby, którymi są soboty i inne dni wolne od pracy ustalone dla pracowników urzędów administracji rządowej.
3b. W zamian za czas służby określony w ust. 2, przekraczający czterdzieści osiem godzin służby w tygodniu, żołnierzowi zawodowemu przysługuje czas wolny od służby w takim samym wymiarze.”;
Link:
http://www.kadry.wp.mil.pl/Rozporządzenie wyraźnie "wyprzedza" nowelizację, ponieważ jest dostosowane do jej zapisów, szczególnie jeśli chodzi o ust. 3b. Prawdę mówiąć byłem przekonany, że MON poczeka z rozporządzeniem aż do nowelizacji ustawy. MON nie poczekał i ciekaw jestem jak wybrnie z niezgodnośći właśnie podpisanego rozporządzenia z obowiązujacymi zapisami ustawy. Pewnie będzie szedł w zaparte, że wszystko jest OK, potem Sejm przyjmie nowelizację ustawy i bedzie po kłopocie. Pytanie tylko czy tak powinni postępować urzędnicy w państwie prawa.
Poza tym nie jestem taki pewny czy MON uda się przeforsować zapis ust. 3b nowelizacji jako zgodny z dyrektywami unijnymi. Wystarczy porównać zapis art. 60 ust 2. ustawy i zapisów Kodeksu Pracy. Podobieństwo wynika właśnie z narzuconych dyrektywami unijnymi zasad ustalania czasu pracy.
art. 60.
2. Zadania służbowe żołnierzy zawodowych powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu. Wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym.
Art. 129.
§ 1. Czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nie przekraczającym 4 miesięcy, z zastrzeżeniem § 2 oraz art. 135-138, 143 i 144.
Art. 131.
§ 1. Tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym.
Ze względu na specyfikę służby żołnierzy można niektórych zadań nie wliczać do normy czasu pracy i o tym mówi art. 60 ust. 4 ustawy. Natomiast nie sądzę, aby można było "wydłużać" czas pracy w nieskończoność, łamiąc zakaz przekraczania przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym.
Ja kolejny raz zwróce uwagę: ustawa jest zgodna zarówno z obecnym jak i poprzednim rozporządzeniem. Narzuca jedynie pewne ogólne zalecenia a rozporządzenia są aby to uszczegółowić. Nie rozumiem, owszem zabrano nam 8 godzin służby...tylko że tak chcieli, tak mogli zrobić, w sensie napisania ustawy, rozporządzenia. Można się kłócić, przyznaję, ale tylko odwołując się do innych ustaw lub aktów nadrzędnych lub zwyczajnej ludzkiej sprawiedliwości.
Może niektórzy nie zrozumieli ale intencją nowej ustawy i rozporządzenia było odebranie nam 8 godzin za służby. Zatem dziwne byłoby gdyby rozporządzenie i ustawa pozostawiały tu jakieś niedomówienie. Dla mnie nie zostawiają.
Czasu pracy nikt nie wydłuża w nieskończoność. Tylko do 48 godzin tygodniowo.
thikim, nie rozumiem twojego toku rozumowania. Po pierwsze to rozporządzenie ma być zgodne z ustawą a nie odwrotnie. Po drugie "stare" (czyli to wciąż obowiązujące) rozporządzenie było "niezgodne" z nowelizacją ustawy, ponieważ zgodnie z poprzednimi zapisami ustawy czas służby wliczał się do tygodniowej normy czasu służby. Różnica jest zasadnicza, bo zmieniło to podstawę oraz wymiar należnego czasu wolnego. Oczywiście nie oznacza to, że ono nie obowiązuje, ponieważ określił to jasno art. 14 nowelizacji ustawy.
Po trzecie oczywistym było zawsze, że wyłączenie służb i dyżurów z tygodniowej normy czasu służby spowoduje odebranie wolnych za służby w tygodniu. Rekompensatą jest dodatkowe wynagrodzenie za służby. Nikogo to nie dziwi i wszyscy to rozumieli, tym bardziej, że włączenie służb i dyżurów do normy czasu służby wprowadziła dopiero ustawa z 11 wrzesnia 2003r.
O "wydłużaniu czasu w nieskończoność" piszę w kontekŚcie projektu nowelizacji ustawy, ponieważ określa ona przyznawanie czasu wolnego za wykonywanie zadań powyżej 48 godzin w tygodniu, czyli zezwala na przekraczanie tej normy. I mam wrażenie, że "nowe" rozporządzenie również. Tymczasem moim zdaniem obecne brzmienie ustawy zabrania tego. Jako analogię podaję normy czasu pracy okreslone w Kodeksie pracy, gdzie normą czasu pracy jest 40 godzin w tygodniu, po przekroczeniu tej normy mówi się o godzinach nadliczbowych, za które przysługuje dodatkowe wynagrodzenie. Jednak "tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym". Przekroczenie tego limitu przez pracodawcę jest karane.
A ja natomiast w pełni podzielam zdanie darusa, po pierwsze rozporządzenie jest niezgodne z ustawą, a po drugie to nie ustawa ma być zgodna z rozporządzeniem tylko na odwrót, rozporzadzenie jest wydawane na podstawie ustawy i jeżeli jest z nią niezgodne to w tej częsci (niezgodnosci) nie obowiązuje. Tyle jeżeli chodzi o wykładnie prawną- prawo prawem a życie życiem. Cieszę się że w końcu rozporzadzenie ujrzalo światło dzienne, niech jeszcze wejdzie w życie duża nowelizacja ustawy o służbie i widzę światełko w tunelu.
Mogłem napisać:
stare i nowe rozporządzenie jest zgodne z ustawą. Zadowoleni?
Napisałem ustawa jest zgodna z nowym i starym rozporządzeniem. Owszem, błąd bo słowo zgodna w tym wypadku powinno raczej rodzić jednokierunkową relację.
Zatem poprawiam się i pisze:
stare i nowe rozporządzenie jest zgodne z ustawą.
W tym macie rację tak powinienem napisać. To chciałem przekazać ale napisałem źle.
Mimo to, nadal moje zdanie jest niezmienione.
Teraz odpowiedź na drugie: ja nie pisałem o zgodności starej z nową ustawą(a Ty darus właśnie o tym piszesz, dla mnie to piernik z wiatrakiem). Jakby były zgodne to nie potrzebna byłaby nowelizacja. Myślę że to jest wystarczająca odpowiedź.
Odpowiedź na trzecie:
w sumie to nie wiem o czym piszesz, chyba to samo piszesz co ja. Nie widzę związku z tym czy rozporządzenia są zgodne z ustawą czy nie.
Możecie mi wierzyć ze względu na ilość służb, chciałbym żeby były dalej dni wolne bo nie jest mi to obojętne. Niemniej, podstaw prawnych do zaprzeczenia w ramach ustawy i rozporządzeń nie widzę, można szukać innych metod walki o swoje, owszem istnieją. Sama jednak ustawa i rozporządzenia nie są ze sobą skłócone. Sam broniłem tutaj starego rozporządzenia i dni wolnych na jego podstawie i art. 14 noweli ustawy, wbrew wielu głosom. Teraz jednak zostało potwierdzone że tamte dni się należą i jednocześnie wejdzie niedługo rozporządzenie zabierające 8 godzin za służbę. I nie widzę ani jednej sprzeczności ustawy z rozporządzeniami. Śmiało jeśli można, potrzebuje tylko cytatów z ustawy i rozporządzenia, które są według Was sprzeczne. Bez komentarza, po prostu dwa cytaty. Jeśli są sprzeczne każdy to od razu dostrzeże.
O kolejnej nowelizacji się na razie nie chcę wypowiadać. Póki co są wątpliwości co do obecnej ustawy i rozporządzenia.
thikim Wydaje mi się, że wypowiadam się dość jasno, o ile jasno można wypowiadać się na temat przepisów tworzonych przez MON . Jednak nic nie poradzę, jeśli ktoś nie chce zrozumieć tego, co piszę tylko dlatego, że sam ma inne zdanie. Zauważyłem, że tobie też to czasami przeszkadza A "w trzecim" odpowiadałem tylko na twoje "Może niektórzy nie zrozumieli ...."
Nigdzie nie napisałem, że neguję zgodność rozporządzenia z ustawą z powodu "zabrania ośmiu godzin za służbę". To oczywiste.
Mam natomiast wątpliwość co do intencji MON w sprawie traktowania limitu czasu służby w wysokości przeciętnych 48 godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym, który w rozporządzeniu (chyba nie przez przypadek) został nazwany "normą" (§ 6).
Zeby rozmawiać o zgodności rozporzadzenia z ustawą, należałoby najpierw zastanowić się nad interpretacją samej ustawy. Według mnie ustawa w art. 60 ust. 2 określa normę czasu służby żołnierzy w ilości 40 godzin w tygodniu. Przekroczenie tej normy powinno wiązać się z udzieleniem czasu wolnego w takim samym wymiarze (ewentualnie wypłaceniem dodatkowego wynagrodzenia). Określa równocześnie limit czasu służby, stwierdzając, że wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym. Nastepnie w art. 60 ust. 3 mówi, że żołnierzowi przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej jedenastu godzin nieprzerwanego odpoczynku. Wreszcie w art. 60 ust. 4 stwierdza, że do żołnierzy realizujących zadania o charakterze nadzwyczajnym niezbędne do ochrony interesów państwa nie mają zastosowania art. 2 i 3.
Zgodnie z powyższym rozporządzenie będzie zgodne z ustawą wtedy, gdy zadania określone w § 6 będą traktowane jako jedyne uzasadnione okoliczności, które mogą powodować przekroczenie tygodniowej normy czasu służby określonej w § 4 (czyli 40 godzin w tygodniu), a za wykonywanie tych zadań służbowych w wymiarze przekraczającym w danym tygodniu normę czasu służby określoną w § 4 przysługiwać będzie czas wolny w takim samym wymiarze (z zastrzeżeniem art. 60. ust. 4 ustawy). Natomiast wykonywanie zadań służbowych w wymiarze przekraczającym w danym tygodniu normę czasu służby określoną w § 4 będzie możliwe tylko w granicach ustalonego limitu, czyli nie będzie mogło przekraczać przeciętnie 48 godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym. Według mnie inna interpretacja rozporządzenia oznaczałaby brak zgodności z ustawą.
Natomiast po przeczytaniu rozporządzenia mam wrażenie, że jego autorzy mieli inne intencje i stąd moje wątpliwości. Mam nadzieję, że się mylę.
Sory koledzy może mod uwali ten post ale wsadzcie sobie w K_S nie uwali ale pokaże i owszem. P_E
COPPERFIELD
Wto 01 Lip, 2008
Tak czytam i czytam i czytam i zaczynam się zastanawiać, dlaczego gro z piszących na tym forum siedzi w tej K_S
Borsukowaty
Wto 01 Lip, 2008
Wyjąłeś mi to z ust Copperfieldzie....
Chcą w Armii praw takich jak w cywilu --> w zakresie emerytur także
Póki nie ma Gajowego to trochę OT, Szanowni Przedmówcy mają całkowita rację. Nikt nikogo nie ciągnął w kamasze, czasy branki minęły
Przed chwilą odpowiedziałem
w tym miejscu jednemu userowi, który płacze, że go wysyłają do innej jednostki
Ludzie o mentalności przedszkolaka niech lepiej nie wstępują do armii a ci, którzy już tu są, niech na wyprzódki piszą magiczne trzy słowa.
Borsukowaty, gratuluję zbrązowienia
Krótko na forum a już śliczny avatarek Naśladownictwo mile widziane
neo , niepotrzebnie się wkurzasz. Zapis art. 60 ust. 4 "wyjmuje" służby i dyżury z tygodniowej normy czasu służby.
4. Przepisy ust. 2 i 3 nie mają zastosowania do żołnierzy zawodowych realizujących zadania o charakterze nadzwyczajnym niezbędne do ochrony interesów państwa, w szczególności: biorących udział w zapobieganiu skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia, pełniących służby i dyżury, odbywających ćwiczenia i szkolenia poligonowe (morskie) oraz pełniących służbę wojskową poza granicami państwa.
Oczywiście może znaleźć się ktoś, kto zaskarży ustawę jako niezgodną z dyrektywami unijnymi, w szczególności zaliczenie służb i dyżurów do "zadań o charakterze nadzwyczajnym niezbędnych do ochrony interesów państwa". Ale póki co MON nie ma tutaj wyjścia i musi dostosować się do ustawy.
Natomiast zgadzam się z tym, że rozporządzenie jest niejasne i może być różnie interpretowane. Z doświadczenia wiadomo, że nigdy na korzyść żołnierzy. Zasada, że w przypadku nieścisłości lub niezgodności przepisów stosuje się interpretację korzystną dla obywatela, w wojsku nie obowiązuje.
Wiele kontrowersji będzie napewno budził zapis w § 4:
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
Prawdę mówiąc nie wiem po co autorzy wymyślili tę sztuczkę z 8 godzinami. Na pierwszy rzut oka zaliczanie 8 godzin służb i dyżurów do normy czasu słuzby jest merytorycznie niepotrzebne, bo żeby udzielić czasu wolnego za służby i dyżury w dni dodatkowo i ustawowo wolne nie trzeba nic kombinować. Ustawa tego nie przewiduje, ale i tego nie zabrania. Natomiast mając na uwadze zapis art. 60 ust. 4 udzielenie tego czasu wolnego nie może wynikać z przekroczenia ustalonej w ustawie normy czasu słuzby, tylko na zasadzie uznaniowej decyzji MON, do której ma prawo.
Tymczasem taki zapis w rozporządzeniu jest niekonsekwentny, ponieważ wlicza część czasu słuzby i dyżuru, mimo zapisu art. 60. ust 4 ustawy, ale tylko 8 godzin. Pytanie jest dlaczego 8 godzin, a nie 10 albo 16? Jaka jest podstawa dla takiego zapisu? Rozumiem, że te 8 godzin pozwala zwolnić żołnierza przed i po służbie i wciąż zachować normę czasu służby w tygodniu, ale to mnie nie przekonuje. Czy żołnierz nie może służyć w tygodniu mniej niż 40 godzin? Jeśli ktoś potrafi logicznie wytłumaczyć, o co chodzi z tymi "8 godzinami", to będę wdzięczny.
Poza tym jest jeszcze to, o czym pisałem wcześniej. Służby i dyżury zostały zaliczone do "zadań o charakterze nadzwyczajnym niezbędnych do ochrony interesów państwa". Niekonskwetne jest to, że te 8 godzin zaliczymy czasu służby tylko w przypadku służb i dyżurów, a w przypadku innych zadań "nadzwyczajnych" już nie.
Uważam, że dużym niedociągnięciem jest to, że w rozporządzeniu nie ma precyzyjnego opisu obliczania limitu przeciętnych 48 godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym. W projekcie rozporządzenia z jesieni poprzedniego roku poświęcono temu wiele miejsca. Teraz określono tylko kiedy należy rozpocząć jego naliczanie. Natomiast nie podano jak. Z doświadczenia wiadomo, że "jedynie słusznych" interpretacji będzie wiele, ponieważ sprawa nie jest wcale taka oczywista. Podaję sposób obliczania wymiaru czasu pracy w Kodeksie pracy:
Art. 129.
§ 1. Czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w
przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym
nie przekraczającym 4 miesięcy, z zastrzeżeniem § 2 oraz art. 135-138,
143 i 144.
Art. 130.
§ 1. Obowiązujący pracownika wymiar czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym,
ustalany zgodnie z art. 129 § 1, oblicza się:
1) mnożąc 40 godzin przez liczbę tygodni przypadających w okresie rozliczeniowym,
a następnie
2) dodając do otrzymanej liczby godzin iloczyn 8 godzin i liczby dni pozostałych
do końca okresu rozliczeniowego, przypadających od poniedziałku do
piątku.
§ 2. Każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym
dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin.
§ 3. Wymiar czasu pracy pracownika w okresie rozliczeniowym, ustalony zgodnie z
art. 129 § 1, ulega w tym okresie obniżeniu o liczbę godzin usprawiedliwionej
nieobecności w pracy, przypadających do przepracowania w czasie tej nieobecności,
zgodnie z przyjętym rozkładem czasu pracy.
Jeżeli wskazywanie na luki i niedociągnięcia w rozporządzeniu jest dla trzech Panów po poście neo tylko bzdurnym marudzeniem to ja już nie wiem co mammyśleć.
Zyjemy w cudownym państwie gdzie wojsko jest świetnie opłacane ma kupe przywilei i przejrzyste prawo regulujące służbę.
BMW wciąż w modzie. Jest pięknie jest super więc o co ci chodzi??
Jeżeli nie możecie merytorycznie odpisać neo na zarzuty które postawił to może lepiej nic nie piszcie.
Jest faktem, że w paru punktach rozporządzenie mija się z Ustawą która jest bublem i daje mocno w kość wszystkim pełniącym służby. Teraz próbuje się odwrócić kota ogonem poprzez rozporządzenie. Ale to chyba nie tędy droga.
COPPERFIELD
Wto 01 Lip, 2008
Gadzior masz rację utwierdzasz mnie, że dobrze myślę.
Borsukowaty
Wto 01 Lip, 2008
I znowu trafiłeś w sedno Coperfieldzie.
Jako ostatni z "tej wstrętnej trójki" - popieram Szanownych Przedmówców.
Powiem w ten sposób: nie rozumiem niektórych wypowiedzi kolegów, bo : albo jesteśmy żołnierzami (gotowymi na każde skinienie) lub też jesteśmy państwowymi urzędnikami (czytaj: biurokratami) Zadajmy sobie to podstawowe pytanie, a potem dyskutujmy dalej, ok ?
Chcesz unormowanych godzin pracy, to co robisz w armii Przecież nie od dziś wiadomo, że taki mamy styl pracy/służby !! Więc o co chodzi
Tak myślę, że niektórym to się w d... poprzewracało od tej humanizacji. I tyle.
Tak myślę, że niektórym to się w d... poprzewracało od tej humanizacji.
Widzę, że nie tylko moja osoba jest w stanie dostrzec ''aktualne'' oblicze potęgującą frustrację i ogólne niezadowolenie wśród zdecydowanej większości młodszych kolegów - braci żołnierskiej. Wielokrotnie uwypuklałem ten aspekt na forum, za co byłem, jestem i będę postrzegany jako ten niepoprawny ideologicznie. Być może jestem tym niepoprawnym, ale staram się dostrzegać również plusy związane z naszą służbą i przywilejami, które oceniam z perspektywy nastu [...] lat służby, gdzie sobota była normalnym dniem służby, gdzie w obliczy wyznaczenia [było to wyróżnienie ] na służbę oficera dyżurnego, nikt nikogo przed służbą dyżurną oraz po zakończeniu tejże służby nie zwalniał z ''pracy'' i nie było z tego tytułu żadnych gratyfikacji w postaci dnia wolnego. To jest tylko jeden z tych aspektów, który na chwilę obecną posiada jakże inne oblicze w stosunku do tego, co było.
Przepraszam za małe OT
Szanowni przedmówcy narzekający na "rozkapryszenie" i "frustrację młodych" żołnierzy. Jasne i uczciwe prawo jest podstawą zaufania obywatela do instytucji państwa. Dotyczy to przede wszystkim żołnierzy i innych funkcjonariuszy państwowych, którzy pozbawieni są możliwości zrzeszania się w związki zawodowe, a jedyną instytucją, do której mogą się odwołać jest ich przełożony.
Żołnierz nie powinien zastanawiać się i interpretować przepisów, tylko je wykonywać, ale to wina MON, a nie żołnierza, że 3 razy się zastanawia zanim podejmie decyzję, bo wie, że za dwa dni może przyjść do jednostki inna interpretacja przepisów, które ją podważą.
I dotyczy to żołnierzy wszystkich szczebli. Dowódca WL wydając wytyczne, aby nie udzielać czasu wolnego za służby działał w dobrej wierze, że jest to zgodne z prawem i wytycznymi MON. I co?
PS. Ciekaw jestem, czy doświadczeni i zadowoleni z życia koledzy zachowali by taki spokój, gdyby MON dobrał się do ich emerytur.
Borsukowaty
Sro 02 Lip, 2008
Jednak się nie rozumiemy. No cóż, różnica pokoleń i różnica podejścia do SŁUŻBY.
I jeszcze jedno - z wypowiadającej się czwórki tylko jeden jest emerytem. Reszta służy i swoje w Armii przeszła.
To taki (przepraszając GTW ) ostatni OT żołnierza, który pamięta "pracujące soboty" i "wolne po służbie"
COPPERFIELD
Sro 02 Lip, 2008
Nie ostatni, ja też się łapię. Ale to już historia. Pozdrawiam optymistów.
"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a syty głodnego nie zrozumie".
Zamiast marudzenia "starych" na "młodych" i opowieści, jaka to kiedyś było ciężka SŁUŻBA, wolałbym zobaczyć jakieś merytoryczne odniesienie się do rozporządzenia.
Tym bardziej, że pracujących sobót itd., nikt mi przypominać nie musi......
Prawdę mówiąc nie wiem po co autorzy wymyślili tę sztuczkę z 8 godzinami.
Po to aby zabrać 8 godzin, to chyba oczywiste. Takie były plany i tak to zrealizowano.
Co do zgodności nie zmieniam zdania, prosiłem tylko o dwa cytaty. Nie dostałem ich.
Ale do meritum.
Co do wolnego ile się należy za służby nie ma chyba wątpliwości.
1 dzień za piątek/sobote i niedziele/poniedziałek
2 dni za sobotę/niedzielę.
To nad czym się nie zastanawiano poważnie to podróże służbowe. Ile się należy za podróż służbową wolnego? Tak samo nie zdefiniowano dyżurów 8 godzinnych.
§ 4. 1. Przełożeni ustalają zadania służbowe żołnierzy w sposób pozwalający na wykonywanie tych zadań w pięciodniowym tygodniu służby, z wyłączeniem dni ustawo-wo wolnych od pracy, w dniach od poniedziałku do piątku, w godzinach od 730 do 1530,
z zastrzeżeniem § 5.
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
2) czas wykonywania zadań służbowych poza jednostką, w której żołnierz zajmuje sta-nowisko służbowe, pozostaje w rezerwie kadrowej lub w dyspozycji, w wymiarze prze-kraczającym normę określoną w ust. 1, w tym w ramach podróży służbowej, kursu, szkolenia lub kontroli.
i
§ 6. 1. W uzasadnionych okolicznościach żołnierz może zostać zobowiązany do wy-konywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4, jednakże wykonywanie zadań służbowych nie może łącznie przekroczyć normy określo-nej w art. 60 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy za-wodowych.
2. Ustalenie wykonywania zadań służbowych w czasie przekraczającym czas służby określony w § 4 może nastąpić w następujących okolicznościach:
1) konieczność podjęcia niezwłocznych działań służbowych na skutek zaistniałego wy-padku lub innego nagłego zdarzenia;
2) otrzymanie dodatkowego zadania służbowego, którego wykonanie jest niemożliwe
w czasie służby określonym w § 4 bez naruszenia terminu wykonania;
3) konieczność realizacji zadania służbowego w wydłużonym czasie wynikająca
z charakteru zadania;
4) skierowanie w podróż służbową;
5) podjęcie niezwłocznych czynności kontrolnych.
To teraz pytania konkretne:
-wyjeżdzam o 8 rano, wracam o 22 wieczorem, ile wolnego się należy?
-wyjeżdzam w poniedziałek o 7 rano, we wtorek biorę udział w zajęciach od 9 do 15, w środę podobnie, wracam w czwartek o 15.
Ile wolnego należy się w takich przypadkach? Czy podróż służbowa to tylko godziny na skierowaniu wyjazdu? Zapewne tak, wykonywanie zadań służbowych. Czy sam dojazd to wykonywanie zadań służbowych? To duża zmiana.
Wydaje mi się że bedzie to następująco się układało.
Jechałem na 1 dzień-czas wykonywania to różnica pomiędzy wyjazdem a powrotem czyli np. 22-8=14 godzin, 6 nadliczbowych(w stosunku do 40 godz/tydzień).
Jadę na szkolenie- niech podróż sama w jedną i drugą zajmuje 16 godzin. Szkolenie liczy się jako 8 godzin zajęć w danym dniu. Zatem do zwrotu dwa dni?
Tego nie jestem pewien. I chodzi tu tylko o to aby wszystko było zgodnie z przepisami.
Masz rację, żadnych przykładów niezgodności roporządzenia z ustawą nie podałem, ponieważ wiele zależy od intencji MON. Szczególnie zastanawia mnie nastepujące zdanie z uzasadnienia:
Znajomość maksymalnego łącznego limitu czasu, którego nie można przekroczyć w poszczególnych czteromiesięcznych okresach rozliczeniowych oraz okoliczności uzasadniających to przekroczenie, pozwoli na bieżącą kontrolę w tym zakresie, zarówno przez przełożonych, jak i samych żołnierzy zawodowych.
Uważam, że ustawa nie zezwala na przekraczanie "maksymalnego łącznego limitu czasu", natomiast owo "przekroczanie" może odnosic się tylko do normy czasu służby określonej w § 4. Jeżeli będzie to zinterpretowane, że rozporządzenie zezwala na przekroczanie "maksymalnego łącznego limitu czasu", czyli przeciętnie 48 godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym, to uważam, że jest to niezgodne z ustawą. I tyle.
Nie zgadzam się z twoim wytłumaczeniem zaliczania "8 godzin" służby do normy czasu służby. Gdyby nie zaliczano wogóle czasu służby do normy (zgodnie z art. 60 ust. 4 ustawy), to czas wolny za służby także by się nie należał. Dlatego uważam ten zapis za zbędny.
Odpowiadam na twoje pytania. Zgodnie z art. 60 ust. 1 wymiar czasu służby żołnierzy zawodowych jest określony ich zadaniami służbowymi. Podróż służbowa jest jednym z zadań służbowych i nie została zaliczona do "zadań o charakterze nadzwyczajnym niezbędnych do ochrony interesów państwa". Zatem cały czas trwania podróży służbowej powinien zaliczany byc do normy czasu służby (przypomnę, że w "cywilu" jest inaczej). Potwierdza to cytowany zapis w § 4. Natomiast w § 6 podróż służbowa została zaliczona do okoliczności, które mogą uzasadniać przekroczenie normy określonej w § 4.
Zgodnie z definicja podróży krajowej czas trwania podróży określa polecenie wyjazdu służbowego.
Wniosek:
- podróż służbowa 0800-2200 - należy się 6 godzin wolnego, ponieważ o 6 godzin przekroczono normę czasu słuzby;
- podróż służbowa poniedziałek 0700-czwartek 1500 - należy się 48 godzin czasu wolnego, ponieważ o tyle przekroczono normę czasu słuzby (czas trwania zajęć nie ma znaczenia, bo podróż służbowa trwa cały czas).
W tym własnie tkwi problem, że w takim brzmieniu ustawy bardzo łatwo osiągnąć maksymalny limit przeciętnych 48 godzin tygodniowo w okresie rozliczeniowym i nikt nie wie co dalej.
Brawo Steve !!!!!!!!!! Większości w głowach się poprzewracało i chcą już pracować jak urzędasy . Niestety, prawdziwi żołnierze służą a nie pracują . Ale może już coraz mniej prawdziwych żołnierzy w naszej armii . Pozdrawiam .
norbim, coraz mniej, to fakt. Dlatego jeszcze 214 dni.
Wniosek:
- podróż służbowa 0800-2200 - należy się 6 godzin wolnego, ponieważ o 6 godzin przekroczono normę czasu słuzby;
- podróż służbowa poniedziałek 0700-czwartek 1500 - należy się 48 godzin czasu wolnego, ponieważ o tyle przekroczono normę czasu słuzby (czas trwania zajęć nie ma znaczenia, bo podróż służbowa trwa cały czas).
Z pierwszym się zgodzę, z drugim nie za bardzo(przynajmniej napewno MON nie miał takich intencji). Przyznaję narazie nie wiem jak to uzasadnić. Zastanawiam się.
Tym bardziej że w innym rozporządzeniu:
2)krajowa podróż służbowa - wykonywanie przez żołnierza zadań służbowych poza miejscowością stanowiącą siedzibę jednostki wojskowej lub wydzielonego pododdziału, w której żołnierz pełni służbę wojskową, w terminie i miejscu na terenie kraju określonym w poleceniu wyjazdu służbowego;
czyli liczyłoby się to. Z tego może być największy bałagan, nie z dni wolnych, tylko z podróży służbowych. Niektóre kursy trwają tygodniami.
Chociaż myślę że wyjściem jest:
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
2) czas wykonywania zadań służbowych poza jednostką....
Jeśli przyjąć definicję że kursy i zajęcia to jest właśnie to wykonywanie zadań służbowych(i tylko to) to wolne się nie należy.
Znajomość maksymalnego łącznego limitu czasu, którego nie można przekroczyć w poszczególnych czteromiesięcznych okresach rozliczeniowych
Czyli 48 godzin, jeśli ktoś ma nadwyżkę godzin to udziela mu się wolnego w ciągu 4 miesięcy(tym razem jest to obowiązek przełożonego, bo to przełożony nie może dopuścic do takiej sytuacji). Jeśli udzieli się wolnego to liczba godzin średnio w tym 4 miesięcznym okresie spada, i przekroczenie 48 godzin średnio nie nastąpi.
Np. ktoś miał po pierwszych 3 miesiącach średnio 56 godzin, dostał w 4 miesiącu pare dni wolnego i liczba godzin spadła do 48 licząc w 4 miesiącach. Czyli nie przekroczono limitu.
Mam jedno pytanie jak sznowni koledzy rozumjeją ten zapis nowego rozporzadzenia
§ 9. 1. Żołnierza wyznaczonego do pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru trwającego co najmniej dwadzieścia cztery godziny zwalnia się z wykonywania innych zadań służ-bowych w dniu rozpoczęcia i zakończenia tej służby lub dyżuru.
2. Żołnierzowi, który pełnił służbę dyżurną lub dyżur w dniu ustawowo lub dodatko-wo wolnym od służby, w wymiarze co najmniej ośmiu godzin, udziela się za ten dzień czasu wolnego w wymiarze jednego dnia. 3. Żołnierzowi, który pełnił służbę dyżurną lub dyżur w dniu ustawowo lub dodatko-wo wolnym od służby, w wymiarze mniejszym niż określony w ust. 1, udziela się za ten dzień czasu wolnego w wymiarze równym liczbie godzin pełnienia tej służby lub dyżuru.
4. Udzielenie czasu wolnego, o którym mowa w ust. 1 i 2, wyłącza zaliczenie tego czasu służby lub dyżuru do normy czasu służby, o której mowa w § 4.
Ja rozumię rozumiem
klimad, po pierwsze nie mieszaj dwóch różnych uprawnień, jakim jest dodatkowe wynagrodzenie za służbę oraz czasu wolnego za służbę w dni dodatkowo i ustawowo wolne od służby. Uprawnienia te nie są sobą zamienne.
Natomiast zapis "udzielenie czasu wolnego, o którym mowa w ust. 1 i 2, wyłącza zaliczenie tego czasu służby lub dyżuru do normy czasu służby, o której mowa w § 4" jest po, to aby wykluczyć podwójne naliczane czasu wolnego za służbę - oddzielnie na podstawie § 4 i § 9.
thikim
O tym, że bałagan będzie z podróżami służbowymi mówiłem od początku. Jest to nowa sytuacja. Przypominam, że ustawa przed nowelizacją wyłączała podróże służbowe z normy czasu służby.
2. Zadania służbowe żołnierzy zawodowych powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu, z uwzględnieniem trzymiesięcznego okresu rozliczeniowego dla czasu służby ponad tę normę, z zastrzeżeniem ust. 3.
3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się do żołnierzy zawodowych pełniących etatowe dyżury i etatowe służby dyżurne, odbywających ćwiczenia i szkolenia poligonowe, przebywających w podróży służbowej, pobierających naukę w kraju i za granicą w trybie stacjonarnym oraz pełniących zawodową służbę wojskową poza granicami państwa.
Nie wiem czy cię dobrze zrozumiałem z tymi zajęciami, ale chodzi ci chyba o to, że gdy celem podróży służbowej jest kurs, to własnie kurs jest dla żołnierza zadaniem służbowym, i tylko godziny zajęć w ramach kursu powinny wliczać się do normy czasu służby. Jest w tym jakaś logika, ale ciężko będzie to obronić. Dieta za podróż służbową wypłacana jest za cały okres przebywania w podróży służbowej bez względu na cel podróży. Poza tym oznaczałoby, że kurs jest "ważniejszym" zadaniem niż samo przebywanie w podróży służbowej. Brak jakichkolwiek wytycznych w rozporządzeniu oznacza, że wszystkie zadania służbowe (oprócz tych określonych w art. 60 ust. 4) powinny być rozliczane jednakowo.
Nie zgadzam się z tym, że udzielenie czasu wolnego za przekroczenie normy czasu służby określonej w § 4 oznacza automatyczne "odjęcie" tego czasu przy rozliczaniu limitu przeciętnych 48 godzin tygodniowo, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym. Udzielony czas wolny jest ekwiwalentem czasu, o który przekroczona została norma czasu służby, i musi być wliczany do tej normy. Gdyby przyjąć inną zasadę, to żołnierz, który otrzymał dwa dni wolnego, mógłby przez nastepne dni tygodnia służyć 16 godzin więcej i nic by mu się za to nie należało, bo zmieścił się w 40 godzinach normy. To bezsens. Ale wiem, że znajdzie się wielu, którzy chcieliby, żeby tak było.
Nie wiem jakie MON miał intencje, ale wiem napewno, że MON musi stosować się do zapisów ustawy.
Kiedy weszła w życie nowa ustawa w 2004 roku znaleźli się tacy, którzy negowali zapisy ówczesnego rozporządzenia, wskazując, że nie ma podstaw, aby służby pełnione w dni dodatkowo i ustawowo wolne od słuzby nie były wliczane do normy czasu służby. Wielu mówiło wtedy, że to bzdura, że "młodym" w głowie sie poprzewracało, że nigdy tak nie było, że nie takie były intencje ustawodawcy itd. A tu nagle po dwóch latach stała się rzecz "niemożliwa" - MON musiał wydać nowe rozporządzenie i 3 dni za służbę sob/nd stało się faktem Nikt jednak słowa przepraszam nie powiedział.
Wielokrotnie wypowiadałem się na forum, że państwo nie może okłamywać, robić w konia zwykłego obywatela i do tego podpierać się pseudo-prawem. Wielokrotnie zwykli żołnierze i niezależni prawnicy wypowiadali się na temat niespójności rozporządzeń z ustawami i odwrotnie oraz ze złą interpretacją prawa przez radców pobierających pensję z MON. Wydawać by się mogło, że żołnierze doświadczeni oraz na co dzień operujących przepisami prawa w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych (a takimi są kolokwialnie mówiąc kadrowcy) będą zainteresowani dobrym prawem.
Jak widać z wypowiedzi części z nich na tym forum, dla nich, my żołnierze zadający proste pytania i wyrażających swoje wątpliwości jesteśmy tylko frustratami.
Ja tylko powiem jedno, nie ma złych pytań , są tylko głupie odpowiedzi
Ciekawe ja służę kilkanaście lat (więcej niż 15 niej niż 20) i wychodzi że jestem młodym żołnierzem może i tak ale ile wtedy mają lat służby ci starzy 40? Zaczynałem służbę wojskową już w wolnym i demokratycznym państwie prawa i co mnie obchodzi że kiedyś (za komuny) było inaczej, służymy teraz a nie przedtem. Jeśli nam zafundowano podstawy prawne do funkcjonowania to wszyscy mamy prawo aby było one zgodne z konstytucją RP i prawem UE oraz było czytelne i sprawiedliwe. Jak zwykle na temat wolnego za służby mają do powiedzenia najwięcej ci którzy ich nie pełnią.
Nie zgadzam się z tym, że udzielenie czasu wolnego za przekroczenie normy czasu służby określonej w § 4 oznacza automatyczne "odjęcie" tego czasu przy rozliczaniu limitu przeciętnych 48 godzin tygodniowo
Sytuacja jest taka, rozważ przykład:
Rozpatrzmy jeden tydzień. Poniedziałek -niedziela.
Służba z soboty na niedziele. Żołnierz przepracował 5x8 + 24 =64 godziny/tydzień.
Z tym że do czasu służby będzie mu policzone 5x8+8+8=56 godzin.
Zyskuje dwa dni wolnego. Musi te dni wykorzystać, załóżmy że wykorzysta inne dwa dni w tym samym tygodniu, a te za te służby później. Czyli teraz żołnierz w tym tygodniu nie przepracował 64 godzin.
Przepracował 3x8+24=48 godzin.
Z czego do czasu służby jest mu liczone 3x8+8+8=40 godzin.
Zatem jak widzisz udzielenie czasu wolnego redukuje czas służby o odpowiednią ilość godzin nadliczbowych i wychodzimy na 40 godzin tygodniowo. Matematyka. Jak jest na wolnym to mu tego do czasu służby liczyć nie możemy. Miał to policzone już raz podczas pełnienia służby..
Mimo wszystko ~~Ad~~ chociaż popieram Twoje zdanie o tym że to jest niesprawiedliwe, to niestety nie mogę się zgodzić z tym że w kwestii służb i dni wolnych za nie jest coś robione bezprawnie. Propozycję nowelizacji ustawy zgłosił MON, rozporządzenie też. Chciał nam zabrać 8 godzin i tego dokonał. Miał takie prawo i możliwości. Mógł oczywiście się pomylić, ale intencje są ogólnie znane. Miał być zabrany 1 dzień wolnego.
U mnie w pracy ludzie są źli zwłaszcza z tego że dając nieetatowym więcej godzin pracy zdjęto cieżar z ramion etatowym.
Bo może się ktoś wkurzyć jak mu nieetatowo dadzą 6 służb w miesiącu, zabiorą przez to 6 dni wolnych, każą mu jeszcze zasuwać na swoim etacie, dorzucą nieetatowe obowiązki a tuż obok etatowy odwali 6 służb i ma spokój przez cały miesiąc.
Czyli nieetatowy zrobi dokładnie to co etatowy + swoje obowiązki jeszcze. To uczciwie patrząc powinien dostać albo dodatek czpo albo dwie pensje.
To jest naprawdę wielka niesprawiedliwość wobec niektórych osób.
I popieram neo w tym że określono nam pewne reguły prawne i według nich mamy działać, a nie żyć wspomnieniami że kiedyś to były inne prawa.
Nie siej herezji. W żadnym wypadku udzielenie wolnego nie redukuje T
homontos
Sro 02 Lip, 2008
Panowie a tak troche znów zadam pytanie bardziej przyziemne, bez zbędnych wykładni i interpretacji:
a co jeśli żołnierz nie wykorzysta dni wolnych zaległych do dnia 31 grudnia 2008 ?? (bo np. ma ich ok 110 dni wolnych, a dowódca nie chce jak zwykle póścić ze względu na zachowanie ciągłości dowodzenia) co po tej dacie ? czy bedzie jakakolwiek możliwość wymuszenia na dowódcy realizacji rozporządzenia, jakiś tzw, "bat" . Czy po tej dacie w przypadku odzyskania i wykorzystania zaległych dni można wejść na drogę sądową przeciw dowódcy ?
thikim
Podałeś zły przykład. Zgodnie z § 9 nie możesz wliczać 16 godzin za służbę sb/nd do normy czasu służby w tygodniu.
§ 9. 4. Udzielenie czasu wolnego, o którym mowa w ust. 1 i 2, wyłącza zaliczenie tego czasu służby lub dyżuru do normy czasu służby, o której mowa w § 4.
Stosując twoją "matematykę" czas służby w w okresie rozliczeniowym nigdy nie przekroczyłby normy, bo przecież (teoretycznie) każde przekroczenie normy czasu służby powinno wiązać się z udzieleniem czasu wolnego w takim samym wymiarze.
Podam ci przykład: pon/wt służba, śr i czw wolne (np. za podróż służbową w poprzednim tygodniu), pt pracujący+6 nadgodzin na polecenie dowódcy.
Wg twoich rachunków wychodzi: 8+8+0+0+14=30. Czy chcesz przez to powiedzieć, że za służbę po godzinach w piątek nie należy się czas wolny, bo nie przekroczono normy 40 godzin?
Jeśli policzysz: 8+8+8+8+14=46, to wszystko się zgadza - przekroczono o 6 godzin normę czasu służby w "pięciodniowym tygodniu służby" i tyle należy udzielić czasu wolnego.
Rozumiem, że nie możesz sobie wyobrazić zaliczania podróży służbowej do normy czasu służby w tygodniu i przestrzeganie limitu przeciętnych 48 godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym. Ja też nie i nie mam pojęcia jak z tego wybrnie MON. Trzeba czekać na jakieś interpretacje. Być może pewne pomysły będą podobne do twoich, ale to nie znaczy, że takie "chodzenie na skróty" musi być zgodne z prawem.
Zgadzam się prawo zawsze działa przeciwko nam ktoś mówił że służymy w dosłownym tego słowa znaczeniu służbę się zawsze w d.... kopie i robi się wszystko by ją pognębić dalej. Gdy byśmy pracowali i mieli swoje związki to by się z nami liczyli a tak modg nas zawsze mieć gdzieś. I śmieszą mnie słowa z forum ludzi którym jak mówią O NICH "WOJSKO IM ZYCIE URATOWAŁO" że jest super, że nie ma co nażekać dla mnie ci ludzie jak by ich zwolnili z MON-u to by się nigdy nie odnalaźli na rynku cywilny bo oni są tylko "JEDNO PALCOWCY"
Mon jak się obudzi to nie bedzie już w nim kadry niższej (oficerów młodszych, podoficerów, szeregowych) oni znajdą bez problemu pracę w cywilu i to na dobrej posadzie
Kiedyś rozmawiałem z Pracodawcami z rynku cywilnego i było mi strasznie głupio gdy powiedzieli, że nas mogą zatrudnić co najwyżej do ochrony obiektów głównie tych co już wspominałem "JEDNO PALCOWCY" resztę po sprawdzeniu mogą zatrudnić na normalnych stanowiskach smutne to ale prawdziwe.
Dzieki takim Prawom jakie nam serwują to bedziemy mieli (wyszkoloną ) armie przyszłych ochroniarzy
COPPERFIELD
Czw 03 Lip, 2008
Mon jak się obudzi to nie bedzie już w nim kadry niższej (oficerów młodszych, podoficerów, szeregowych) oni znajdą bez problemu pracę w cywilu i to na dobrej posadzie
Cieszy mnie Twój optymizm w kwestii znalezienia pracy przez jak to stwierdziłeś „kadry niższe”. Nie rozumiem pojęcia dobrej posady, dla jednego jest to „ochrona”, a dla innego „prezesura w Orlenie”.
Cieszy mnie Twój optymizm w kwestii znalezienia pracy przez jak to stwierdziłeś „kadry niższe”. Nie rozumiem pojęcia dobrej posady, dla jednego jest to „ochrona”, a dla innego „prezesura w Orlenie
Nie po to ludzie się szkolili kończyli studia żeby zostać ochroniarzem którym mogli być i bez szkoły ( cieszę się że zaliczem sie właśnie do „kadry niższej”. ponieważ mam jeszcze szanse godnie pracować i przyzwoicie zarabiać)
Zgodnie z § 9 nie możesz wliczać 16 godzin za służbę sb/nd do normy czasu służby w tygodniu.
Chyba się nie rozumiemy, właśnie ja wyłączam ten czas z normy czasu służby. Zatem naprawdę nie wiem o czym piszesz.
I na dowód cytat samego siebie, napisałem:
Jak jest na wolnym to mu tego do czasu służby liczyć nie możemy.
§ 9. 4. Udzielenie czasu wolnego, o którym mowa w ust. 1 i 2, wyłącza zaliczenie tego czasu służby lub dyżuru do normy czasu służby, o której mowa w § 4.
I ja dokładnie to pisze. Nic dodać nic ująć.
Wszystko to tylko kwestia wyobraźni i matematyki.
thikim
Co innego piszesz, co innego liczysz! Przecież za służbę sb/nd zaliczyłeś do normy czasu służby 2 razy po 8 godzin.
Rozpatrzmy jeden tydzień. Poniedziałek -niedziela.
Służba z soboty na niedziele. Żołnierz przepracował 5x8 + 24 =64 godziny/tydzień.
Z tym że do czasu służby będzie mu policzone 5x8+8+8=56 godzin.
Zyskuje dwa dni wolnego. Musi te dni wykorzystać, załóżmy że wykorzysta inne dwa dni w tym samym tygodniu, a te za te służby później. Czyli teraz żołnierz w tym tygodniu nie przepracował 64 godzin.
Przepracował 3x8+24=48 godzin.
Z czego do czasu służby jest mu liczone 3x8+8+8=40 godzin.
Ostatni raz wypowiadam się na ten temat. Nie odniosłeś się do mojego przykładu i trwasz przy swoim.
Najciekawsze jest to, że obecnie podobne rachunki muszą być prowadzone w twojej jednostce i na ich podstawie udziela się dni wolnych. Współczuję.
Przecież za służbę sb/nd zaliczyłeś do normy czasu służby 2 razy po 8 godzin.
Podstawa:
2. Do czasu służby określonego w ust. 1 zalicza się również:
1) czas pełnienia służby dyżurnej lub dyżuru, ale nie więcej niż osiem godzin;
Nie wiem czemu się dziwisz, to aż za proste aby to tłumaczyć.
Zaliczyłem ponieważ punkt 1 mówi aby zaliczyć. Ja też już nie chce ciągnąć tego tematu. Bo jak można widząc słowa "zalicza się" pisać że się nie zalicza?
I na odwrót, jak można dzień wolny zaliczać do czasu służby? Wszystko na odwrót robisz.
(bo np. ma ich ok 110 dni wolnych, a dowódca nie chce jak zwykle póścić ze względu na zachowanie ciągłości dowodzenia)
To proste w grudniu najlepiej na początku wniosek (za posrednictwem notariusza) o udzielenie 110 zaległych dni wolnych a jak odmówią odwołanko jak znowu odmówią sądzik i żądanko 110 dniówek czyli około 100 zł razy 110 = 11000, jak mądrala zapłaci z własnej kieszeni to skończy się ciągłość dowodzenia.